Niedziela.
Jest już Niedziela. Koniec beztroskiego leżenia w łóżku i wstawania o 10. Znowu trzeba chodzić do szkoły, uczyć się i weekend. Myślę, ze to taki schemat. Prawie każdy jest jego członkiem. Tylko na starość jedynie można mieć spokój. A jak nie na starość to już chyba nigdy. Próbuje z moją przyjaciółką znaleźc instrument na którym będziemy mogły grać. Ja chyba wybiore gitarę a ona keybord. Chcemy wyjechac do Londynu w wieku 18 lat. Ja chcę spotkać Hazze a ona Zeyna. Czekajcie na nas.! : ). Jakoś tak nuc się u mnie nie zdarzyło szczególnego w sobotę. Zastanawiam się tylko, jak my kupimy keybord + muszę się przełamać na gitare. Po prostu nie chce mi się. Ale się nauczę. Chcę coś osiągnąc i wyjechać z moją przyjaciółką. Dobra idę na spacer. Jest ładna pogoda nie pomijając stopni celcjusza.
Pokój.
Pokój.
Tagi:
10.
05.02.2012 o godz. 10:38
5.02.2012, 22:51
oscartin
napisał(a):
jutro do szkoły. Znów, kolejny monotonnie taki sam tydzień. Nie da sie tego zmienic. Czekałam na wpis, i dobrze ze sie doczekałam. Pozdrawiam, oscartin :)



